piątek, 11 kwietnia 2014

nasze nowe 4kąty








Sporo czasu ostatnio poświęcam na ogarnianie naszego nowego mieszkanka. jest co robić, bo po remoncie ciągle wyłazi pyłek i ciągle się meble przestawia :) na razie skromnie, dopracowuje szczegóły, listwy podłogowe, ramy okienne na ścianach, półki... lista robótek remontowych jest jeszcze długa, więc niebawem kolejne postępy i będzie więcej zdjęć. dzisiaj trochę na mały początek...




















piątek, 10 stycznia 2014

szaleństwo





Zapytasz czy jest łatwo? Odpowiem, że NIE, JEST TRUDNO, z dwójką nie może być łatwo, i że to drugie to się już wszystko wie...guzik prawda. Uczymy się od nowa, coś się już wie, ale sytuacja jest inna..ile cierpliwości trzeba i opanowania, żeby to ogarnąć. 
Poznałam ostatnio fajną babeczkę, która między pierwszym a "drugimi" dziećmi - bo trafiły się bliźniaki :) miała 3 lata różnicy... mówiła, że uszami i nosem para uchodziła z niej i o szaleństwo się posądzała...wierzę, bo ja tu dwójkę mam i łatwo nie jest. 

Ale gdy tak patrzę na te nasze maluchy, moje, mojego męża...to łezka się kręci, że zdrowe, że mają uśmiech na twarzy i że tak mocno je kochamy, bo jak tu bez nich mamy istnieć, skoro są wszystkim co mamy.

i obiecałam sobie, że tu teksty Bruna kiedyś zamieszczę, bo w ustach niespełna 3-letniego chłopca "Mamiusiu, mamusiu, mam pytanie" brzmi przesłodko, kiedy stuka do tego malutkim paluszkiem na zaczepkę, by zwrócić na siebie uwagę.




grudzień/styczeń